Dawca emocji.

” Ta franca i tak w miarę uczciwa bo „nic nie obiecywała”. Stary, sam stworzyłeś demona i karmisz go własną krwią. Przerwij to i nie myśl o zemście – zostałeś co prawda perfidnie oszukany, ale babrając się w niszczeniu kanalii, unurzasz się w szambie co najmniej tak jak ona. Daj temu zdechnąć i szukaj normalności. Tamten układ ma tylko dwa wyjścia – albo sam się rozleci i pani zostanie zniszczoną starą babą, albo jej chłop to typowa ciota jakich 95% i jest wykorzystywany jako dawca zasobów pod płaszczykiem zdjęcia kochającej rodziny na fejuniu. Ty w tym układzie robiłeś za dawcę emocji. Naprawdę uważasz, że to Twój poziom? Jedna naczelna zasada po odkryciu takiego kalibru gierek – zero tolerancji i zero kontaktu! Uwaga – potrafią zadzwonić po pół roku milczenia, w środku nocy, z płaczem z numeru zastrzeżonego i jako dobry wieczór rzucić „czy ty mnie jeszcze kochasz?”, co znaczy tak naprawdę, czy nadal jesteś ode mnie uzależniony? Jak odpowiesz „tak”, czy zaczniesz brnąć w rozmowę jaka to ona zła była – jesteś TRUPEM i przez kolejne pół roku niuni wystarczy iż ona wie, że Ty nadal wisisz…To są chorzy ludzie! Zemsta na chorych ludziach? Tu nie ma tak naprawdę dobrego wyjścia i one to wykorzystują – jedynym rozsądnym jest TOTALNE odcięcie. Obudzi Cię w nocy w sposób jaki pisałem? Słyszysz głos? Rozłączasz się i…idziesz spać wyciszając uprzednio telefon. Aha – uwaga na numery typu odbierasz telefon i słyszysz spazmatyczny płacz przez minutę, prawie wycie – to haczyk – w tym czasie dopytujesz co się stało i kto, bo jesteś normalnym, ciepłym człowiekiem, a nie gnidą. W chwili, gdy usłyszysz jej głos rozłączasz się bez JEDNEGO nawet słowa. Innej drogi nie ma – to znaczy jest, ale finał tejże jest w rowie.”

Nobody18