Tribute to Beksiński!

Wreszcie ktoś zrobił coś na poziomie, w przeciwieństwie do promowania tatuaży z twórczością Mistrza. Mam nadzieję, że projekt będzie kontynuowany.

Radomka, neverending story!

Śpiew ptaków oznajmia mi rano, że dzień dawno się zaczął, a tylko ja miast wstać, nadal tkwię w objęciach Morfeusza. Leniwie wyrywam się z tych kajdan i już pędzę do kuchni po śniadanie. Dziś święto i dzień mamy, niestety ani jedno, ani drugie już mnie nie dotyczy – o najsamotniejszy wśród ludzi, jak mawiał Tomek w niezapomnianym wieczorze z Edgarem Allanem Poe. Co robić? Plany na dziś to ostatni odcinek Radomki, jaki nam pozostał z przyjaciółmi do spłynięcia. Mam mieszane uczucia, bo w niezawodnej dotychczas prognozie pogody z ICM meteo wyraźnie widać opad konwekcyjny, czyli ludzko mówiąc krótki, ale bardzo intensywny deszcz, tak zwane oberwanie chmury, plus burze. Dzwoni kumpel i przekonuje mnie, że na Interii 😉 nie ma żadnej wzmianki o opadach. Wyśmiewam go oczywiście dla żartu, gratulując źródła informacji, jak okaże się później, to jednak on miał rację. 😀 Pakuję sprzęt i ruszam w kierunku Gorynia, gdzie czekają już na mnie znajomi.

Czytaj dalej Radomka, neverending story!

Obrazem i muzyką malowane.

Zebrałem swoje ulubione fotki z zeszłorocznych wypraw, okrasiłem znakomitą muzyką Daniela Blooma z filmu Tulipany, wrzuciłem do Open Shot Video Editora i wyprodukował się taki pokaz. 🙂 Zapraszam do relaksu i napawania się pięknem otaczającego nas świata.

Zaklęta w czasie.

Szukam informacji na temat tego zdjęcia, a szczególnie dziewczynki stojącej w rzece. Miejsce to Rabka Zdrój, rzeka Raba, w dalszej perspektywie widać Luboń Wielki. Sądząc po układzie wydaje mi się, że zostało zrobione między obecnymi ulicami Sądecką a Kasprowicza, mniej więcej w połowie. Być może mostek, który widać w oddali prowadził do tartaku? Nie jestem w stanie oszacować roku powstania zdjęcia, ale na pewno jest ono sprzed 1940 roku.


Czytaj dalej Zaklęta w czasie.