Eksplozja.

„Czasami czuję zbyt wiele, mam wrażenie, że mnie rozsadzi. Cały się rozlecę i wybuchnie wszystko, co we mnie jest, gniew smutek dezorientacja ból niepewność strach samotność, serce dusza świadomość, jakkolwiek zwać to, co we mnie siedzi, żadne słowa tego nie opiszą, to się kłębi, gna, drażni, wypływa na powierzchnię i napiera napiera, wszystko napiera. Mam wrażenie, że mnie rozsadzi. Krzyczę. Na cały głos. Przeciągle, ze wszystkich sił krzyczę, aż bolą mnie płuca, gardło, twarz. Krzyczę w poduszki. Idę nad jezioro krzyczę na wodę. Stoję w parku i krzyczę do drzewa. Nieważne, gdzie jestem, po prostu muszę się kurwa wykrzyczeć. To mi pomaga.
Mam proste uregulowane życie.”