Islam, Chrześcijaństwo, prawo naturalne, Amber Gold, Stokrotka.

Kolejne odsłony prawdziwego oblicza ziemi, tej ziemi walą na nas zewsząd „drzwiamy i oknamy”, ale ślepota stada nadal bez zmian. Wszystko, wszystko, nawet pakiet Polsatu gratis, tylko nie prawda! Błogosławiony stan naćpania nową kiecką, samochodem, czy wakacjami w ciepłych krajach. Więcej, mocniej, szybciej! Resztę załatwia mechanizm wyparcia. Istny cyrk, przy którym szpitale dla umysłowo chorych, są oazami spokoju. 😀

Podoba mi się Miriam Shaded, z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że jest w moim typie, a drugi, że nie boi się oblania kwasem. Od zawsze głoszę, że wszelkie religie to zło. Dziś na jej profilu trafiłem taki oto cytat, pod który podłączyła się liczna gromadka, rozumiejących z tego co się dzieje, tyle ile pokażą w okienku pod przewodnictwem bajkopisarza Jacka. 😀 Osobiście jak go widzę, to odruchowo przełączam kanał, bo z jego mowy ciała wręcz zionie brakiem spójności. Dajmy temu panu już spokój i wrzućmy cytat:

„A kiedy mina święte miesiące zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie, przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki”
Koran 9:5

No to ja Wam walnę paroma tekstami z innej książki, też dla mądrych inaczej:

ZABIJ każdego (nawet członka swojej rodziny) kto zaproponuje Ci zmianę religii.
(Pwt 13:6)

WYRŻNIJ całe miasto jeśli znajdzie się w nim jeden wyznawca innego boga.
(Pwt 13:13-19)

Jeśli podoba Ci się dziewczyna, która nie chce mieć z Tobą nic wspólnego – ZGWAŁĆ ją w odpowiedni sposób, a zgodnie z biblijnym prawem będzie musiała zostać Twoją żoną. I to bez możliwości rozwodu
(Pwt 22:28)

A teraz konkurs! Skąd się wzięły te trzy powyższe sentencje? Nagrodą jest jak zwykle książka telefoniczna Przemyśla! Zapraszam do udziału!

A teraz na serio, to my różnimy się od nich jedynie tym, że duża część z nas zrozumiała, że bzdury tam zapisane nie dość, że pochodzą z tego samego źródła, a mianowicie pogańskich religii sumeryjskich, to dodatkowo zostały stworzone w jednym celu – racjonalizacji wyrzynania innych ludzi. Oni po prostu są na etapie wypraw krzyżowych – w skali wszechświata to różnica mgnienia powieki. A tak zupełnie poważnie, to to co dziś się działo w Brukseli zostało wliczone w koszta projektu, pod tytułem  – zwiększymy przyrost naturalny w Europie, bo jak nie, to tak czy owak bombka demograficzna wybuchnie. Naprawdę nie wiedziałeś, że od pewnego poziomu $$$ nie jesteś już człowiekiem, tylko „zasobem ludzkim”, w przypadku którego istnieje coś takiego jak „współczynnik akceptowanych kosztów”? Nie? Kurde, przykro mi, że znów zepsułem Ci dzień. :/

Co z tym zrobić? No cóż! Drogie Panie! W Was cała nadzieja! Każdy Muzułmanin, pozbawiony życia przez kobietę, nigdy nie zazna ichniejszego nieba, a to oznacza nie tylko brak siedemdziesięciu dwóch dziewic do ciągłej dyspozycji non stop, ale też wieczne potępienie! 😀 Jeszcze nigdy w historii ziemi, tej ziemi, przed Wami drogie Panie nie stało tak ważkie wyzwanie! Do boju!

„Najmniejsza nagroda dla ludzi w Raju jest miejscem, gdzie znajduje się 80000 służących oraz 72 żony, nad którymi jest gmach udekorowany perłami, akwamarynem, rubinami, i jest tak duży jak od al-Jabiyyah do Sana”.
Ibn Kathir

No proszę. A wystarczy zginąć z delikatnej kobiecej dłoni, aby całą krucjatę szlag trafił. Pech, prawdziwy pech! :/

Odnieśmy się teraz może na chwilę do nieślubnego dziecka naszego ex prezydenta, którego istnienie było od lat tajemnicą poliszynela, a co za tym idzie także do komentarzy pod artykułem, na jednym z portali. Przez większość wypowiadających się przemawia kołtuneria i wyparcie, bo sami żyją gorzej niż zwierzęta (bez żadnych zasad, czyste instynkty, które też są łamane w ramach chwilowego zysku), więc naturalnym jest, że sytuacja, kiedy ktoś uświadamia im, że takie rzeczy nie zawsze da się upchnąć pod dywan, generuje w ich umysłach słynny mechanizm, opisany tak doskonale przez Dostojewskiego w Zbrodni i Karze, a mianowicie – jak tylko zrozumiałem, jakie zrobiłem świństwo, natychmiast go znienawidziłem. Abstrahuje od tego czy faktem jest, że Lechu sypał materiałem genetycznym na lewo i prawo, bo to jego sprawa i ewentualnie Danki, która swoją twarzą firmowała (poniekąd) przez całe życie jego działalność. Owszem, w czasie gdy odcina się kupony, jest fajnie i mało kto myśli o tym, jak to działa, czy to jest moralne, czy nie? Na szczęście każdy z nas dociera do ściany, gdy trzeba w końcu spojrzeć prawdzie o sobie w oczy. O sobie. Nie o świecie, nie o innych ludziach. Skurwiłeś się, byłeś na Seszelach, dali ci Nobla, przegrałeś sto tysięcy w Vegas? Kupiłeś obsrane BMW X5 po Turku, gdy inni tyrali za tysiąc dwieście, i co z tego? Przekazałeś materiał genetyczny dalej? Brawo! I po to, to wszystko? 😀 Sukces! Chłopie! Masz sukessssss! 😀

Żeby nie było wątpliwości, bo nie oceniam faktu, czy ktoś ma, czy nie tak zwane nieślubne dziecko, bo wszystko na ziemi, tej ziemi jest umowne, włącznie z monogamią, która jest wbrew naturze i całej reszcie, którą nam się wrzuca w formie tak zwanego wychowania (uwaga pułapka – bo to, że jest sprzeczna z naturą nie zwania nas z jej przestrzegania, jeśli się na nią zdecydowaliśmy, szczególnie w kontekście innego człowieka), ale jeśli ktoś porzuca własne potomstwo, bo jest to powiedzmy z różnych względów „niewygodne”, to jest dla mnie kanalią i basta. Tu nie ma miejsca na racjonalizację, dorabianie ideologii, szukanie wymówek, gadki typu „wszyscy tak samo i świata nie zmienisz”, tylko pozostają suche fakty, niepodlegające ocenie, ze względu na oczywistość. Czym zatem kierować się w życiu, skoro zewsząd zieje kłamstwo, łącznie z fundamentami w postaci tego jak jesteśmy programowani/wychowywani? Prawo naturalne. Każdy człowiek (poza psychopatami, jako skutek uszkodzenia układu limbicznego) ma wbudowany mechanizm, który pozwala mu wewnętrznie ocenić, czy to co robi, jest zgodne z prawem naturalnym czy nie? Cała niesamowitość tego mechanizmu polega na tym, że jeśli nie jest on celowo zniszczony w procesie wychowania, to pozostaje aktywny nawet u największych hydr, jakie chodzą po ziemi, tej ziemi. Przykładowo Beksiński nie potępiał nikogo, łącznie z największymi zbrodniarzami typu Pol Pot czy Adolfo, będąc tak daleko w rozumieniu otaczającego nas bezsensu, że odrzucał wszystko co związane z oceną kogokolwiek, czy czegokolwiek, jako działaniem z gruntu nie mającym umocowania w logice, bo spowodowanym głównie tym, że tak zwany świat, to indywidualna rzeczywistość każdego z nas, ja jednak mam pewne ale. Nie mam kłopotu wówczas, gdy ktoś działa z przekonaniem, nawet jeśli czyni zło, mam za to problem wówczas, jeśli „działający” nagina wszystko, łącznie z własnym sumieniem, dla osiągnięcia dowolnych korzyści w ziemskim rozumieniu. Ten niuansik odróżnia bydle od człowieka. Ciekawym jest też to, że całość zawiera się w jednym bardzo starym powiedzeniu, a mianowicie, traktuj ludzi, tak jak sam byś chciał być traktowany w sensie czynów (o czym sam piszący te słowa czasem zapomina), bo tylko one tak naprawdę (a nie słowa) mają jakiekolwiek znaczenie na tym łez padole. Nawet największy skurwiel po odwróceniu sytuacji i postawieniu siebie w roli ofiary musi pojąć swym prymitywnym mózgiem, że robi złe rzeczy. Choćby post factum, ale jednak. To chyba na tyle, choć w świecie instynktów myślenie, to naprawdę wyjątkowa sprawa, nawet wśród tych, którzy z niego żyją. 😀 Uwaga na pułapki! Ja sam oceniam się często jako kanalię (efekt pakietu pod tytułem humanoid), ale wielu z otoczenia uważa inaczej. Czemu? Bo sami widzą jak żyją i stosują zwykłe wartościowanie. Ja zresztą na ich miejscu dawno strzeliłbym sobie w łeb, ale jak wspomniałem – to jest indywidualna sprawa, póki nie dotyczy tak zwanego świata zewnętrznego i nie przekłada się w żaden sposób na innych.

Przejdźmy do cyrku pod tytułem facet po technikum wydymał dwadzieścia tysięcy osób, prawników, lekarzy, emerytów, ludzi nie rozumiejących podstawowych praw ekonomii, ciułaczy itp. Jeśli ktoś wierzy, że Marcin P jest mistrzem iluzji i swoją charyzmą pociągnął na sobą gawiedź, to jest zwyczajnie naiwny. Kradzież pieniędzy poprzez piramidę finansową jest starym jak prostytucja i banalnym sposobem na zapewnienie sobie luksusu egzystencji na ziemi tej ziemi. Czyż nie chodzi w końcu o paru karatowy diament, Ferrari, albo o zdjęcie z modelką, która za „dwa klocki” zrobi wszystko, dosłownie wszystko, łącznie z udawaniem uczucia, tak doskonałego, że wypalony od wódy i prochów mózg „miszcza” w ganku od Bossa (tego samego co szył mundury dla SS) uzna to za coś wielkiego? Sukces! Przecież czas spędzony na jachcie na Lazurowym Wybrzeżu, zawistne spojrzenia znajomych, biały proszek dają tak pożądane poczucie „zaebistości”! Musisz przyznać przed samym sobą, że jesteś wyjątkowy, czyż nie? 😀 😀 😀  „Patrzta” jaki jestem figo fago! Jeszcze mam misję, bo daję pracę ludziom, nie szkodzi, że działam na granicy prawa a ludzie tyrają za tysiąc dwieście. Przecież ja pomagam ludziom! 😉 Nie to co plebs wokół.

Mój boże (w przenośni), jak sobie pomyślę, że ten właśnie mechanizm jest napędowym dla większości tego co mnie otacza (a im bardziej ukrywany jako rzeczywisty motor działania, tym gorzej z efektami), to mam ochotę wyjść stąd mocno trzaskając drzwiami. Tylko gdzie są te drzwi? Raczej nie te, którymi wyszedł Tomek, bo takie rzeczy na „mięsie” nie robią żadnego wrażenia, wszak pani obruszająca się na cierpienie pieska czy kotka z radością konsumuje co rano szyneczkę, która ktoś inny wcześniej zatłukł, wybebeszył i przygotował do pachnącej i smacznej formy, dającej prymitywnemu mechanizmowi smaku poczucie przyjemności. Wstrętne to wszystko. Patrzę na ten proces i jak widzę płaczącą małżonkę „miszcza”, co dla ułudy wyjścia z kryminału zaszła w ciążę z klawiszem, to natychmiast mam przed oczyma Sawicką i jej rozpacz z urwania koryta. 😀 Czy tłum czasem nie powinien się pochylić i zlitować nad tą biedną „kobiciną”? A może zamiast sądzić tych ludzi i zarzucać im kradzież, spróbujmy popatrzeć, że przecież nie do końca legalne były działania, które doprowadziły ich do upadłości? Przecież kłopoty kasy zaczęły się po nagonce medialnej i zjawisku zwanemu u banksterów „run na banki”, którego nie wytrzymałby żaden, ale to żaden bank na świecie a nie tylko kasa jakiegoś przekręciarza 😉 Tyle okoliczności łagodzących, dziecko poczęte w łonie matki…Ech.  Kopia Sawickiej i myślenia ludzi jej pokroju? 😉 A czemu nie? Mierzmy wszystkich jedną miarą, a nie tylko kolesi i rodzinę. W końcu z punktu widzenia wszechświata wszyscy jesteśmy ze wsi, więc logicznie konstatując, każdy to brat! 😀

Oglądałem znów dziś przedstawienie Stokrotki z udziałem pewnego pana reprezentującego szeroko rozumianych banksterów i nie mogłem się nadziwić prymitywizmowi przekazu, na który jednak łapią się niemal wszyscy. Dla usprawiedliwienia dodam, że zaciemnianie, tak zwane fałszywe flagi, wypuszczanie ludzi poprzez wrzucanie celowo spreparowanych rzeczy (tak działa między innymi mechanizm, na skutek którego ludzi wstydzą się przyznać, że spiski istnieją), czyli cała tak zwana dezinformacja, to najbardziej niebezpieczna broń współczesnego świata i nie dziwi mnie, że iluzjoniści grający swoje role tak dobrze odcinają kupony z drzewa zasobów. 😀 Czy ktoś złapie się na celowo markowaną troskę Stokrotki, kiedy pyta bankstera o rzeczy, które z racji własnego światopoglądu i stołka a raczej drabiny umożliwiającej odcinanie kuponów z całą mocą popiera? To są igrzyska. Takie same jak ustawione mecze piłkarskie, gdzie XXI wiek i bezczelność ludzi doprowadziła do tego, że mówi się już wprost, że aby organizować igrzyska dla gawiedzi, pod tytułem Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej trzeba dać łapówkę. 😀 RPA podobno się odżegnało od oświadczenia FIFA, a mnie samo stanowisko tejże organizacji bardzo się podoba, bo w wolnym tłumaczeniu brzmi ono mniej więcej tak – tak jesteśmy „qrwami”, ale stać nas na to, żeby się do tego przyznać, a poza tym, na przyszłość inne kacyki rozdające karty w innych krajach, będą wiedzieli wprost co robić, żeby bydło ich kochało i trafią bezpośrednio z walizkami $$$ do nas, zamiast tracić czas i pieniądze na pośredników! Czyż nie pysznie? Siłą zawsze tkwi w prostocie! 😀 Igrzysk i chleba chciałoby się krzyknąć! Biedny Marek Aureliusz przewraca się w grobie, bo mimo że jak światli twierdzą mamy XXI wiek i wolno wszystko, to ich postrzeganie rzeczywistości niewiele różni się od rzymskiej gawiedzi spędzanej co jakiś czas do Koloseum i obsypywanej darmowym chlebem w ilości takiej, aby nie zdechli, a jednocześnie nie najedli się za bardzo. Iście kabaretowy obraz z elementami dramatu. 😀

A na koniec pozytywnie! Czemu? Bo izolacja od otaczającej słodkiej papki (na tyle na ile się da), pozwala się skupić na tym co też stanowi o iluzji ziemi tej ziemi, ale można ją wykorzystać dla innych celów, niż została zaprojektowana. Natura, sztuka, literatura i muzyka – dla tych rzeczy warto żyć i cieszyć się nimi tak długo jak się da, bo to może naprawdę być dobry powód do tego by tu pozostać jak najdłużej, a być może nawet jedyny? 😉 Wspominałem, że fascynuję się muzyką Daniela Blooma od czasów „Wszystko co Kocham” czy „Tulipanów”, obecnie odkrywam bez przerwy jego ostatnią płytę Lovely Fear. Moją uwagę prócz innych, przednich dźwięków wzbudził jeden, a mianowicie Looking Forward. Istoty tego kawałka nie kumają nawet dziennikarze muzyczni, co widać wyraźnie w ocenach i przyrównywaniu go do tandety 😀 Znów istny cyrk i wrażliwość dechy. Jedno co na minus to angielski Blooma – może to celowy zabieg? 😉 Tekst wbrew pozorom niesie więcej, niż ludzie to odczytują. Jako, że nie ma jeszcze na tubce klipu do tego utworu, to pozwoliłem sobie lokalnie coś tam „wymaszkiecić” na szybko w Open Shot Video Editor – polecam zamiast gniotów od małego miękkiego. Oczywiście płytę kupiłem na koncercie, do czego również zachęcam wszystkich, choć aby cieszyć się z tego rodzaju muzyki, trzeba mieć pewną podbudowę i wrażliwość, ale to już nie mój problem. 😀 Ja się cieszę, że New Romantic ciągle żyje i ma się dobrze!

Dużo słońca w ten piękny dzień!