W poszukiwaniu sensu…

A właściwie Człowiek w poszukiwaniu sensu, książka Viktora Frankla, profesora psychiatrii, byłego więźnia obozów koncentracyjnych została mi polecona przez znajomego. Z dużą rezerwą podchodzę zazwyczaj do tego typu pełnych ochów i achów dzieł, tym bardziej tych które zostały mi polecone. Dzieje się tak z prostej przyczyny – w poznawaniu świata doszedłem do takiego stadium, że już bardzo ciężko mnie czymś zaskoczyć. Nie inaczej było w przypadku tej książki, którą połknąłem w jeden wieczór robiąc jak zwykle obszerne notatki i zakreślając ważne fragmenty. Dlaczego zatem uważam tę pozycję za dość przeciętną? Przede wszystkim dlatego, że proponuje ona racjonalizację jako kluczowy element wychodzenia z pustki emocjonalnej. O ile może to zadziałać w przypadku dość prymitywnych osobników o tyle w odniesieniu do ludzi, którzy mają dość mocno przemyślaną rzeczywistość może być…gwoździem do trumny. Zgadzam się, że lepsze to niż rozbieranie dzieciństwa zgodnie ze schematami Freuda ale my, ludzie XXI wieku oczekujemy od specjalistów jednak czegoś więcej. Oczekujemy nadania sensu jednostce ale nie przez porównanie z innymi, tylko bezwzględnego, uniwersalnego, nie opartego na zabijaniu czasu, rzucaniu się w pracę, wolontariat, czy pomoc innym, tylko po to, aby…nie mieć zbyt dużo wolnego czasu i nie myśleć. To działało w XX wieku i to też ze zgrzytem. Dziś trzeba niestety czegoś więcej, aby nadać sens w bezsensie.

Czytaj dalej W poszukiwaniu sensu…

Dlaczego w ogóle coś istnieje?

Nie do końca zgadzam się z tym co mówi dr. Chwedeńczuk, będący zwolennikiem kopenhaskiej interpretacji fizyki kwantowej, która w uproszczeniu mówi, że nie da się zmierzyć położenia cząstki gdyż sam pomiar spowoduje zniekształcenie jej położenia. Uważam, że Teoria de Broglie’a-Bohma w sposób intuicyjnie bliższy obserwacjom rzeczywistości odpowiada realiom tego co nas otacza. Z drugiej strony nie czuję się zupełnie na siłach, aby polemizować na tym poziomie z tym tematem. Podcast polecam bo jest bardzo ciekawy oraz zrealizowany „ludzkim” językiem, który nawet laik jest w stanie przyswoić, zrozumieć i przemyśleć.

Chaos w „wymiarze dwóch metrów”, o którym wspominają panowie w podcaście może być jednie pozorny.

Czytaj dalej Dlaczego w ogóle coś istnieje?