Optymalizacja, czyli czemu nie doznasz spełnienia.

Większość ludzi żyje z dnia na dzień, cieszy się słońcem, drobiazgami, konsumuje rzeczywistość nie zastanawiając się nad tym, że istnieje inny świat, w którym odbicie ich codzienności jest dla jego beneficjentów zwykłym piekłem. Najbardziej drastyczne bywają upadki spowodowane utratą zdrowia, bliskich, sensu życia. Wówczas najczęściej okazuje się, że „bańka” iluzji, którą sami sobie napompowaliśmy była tragiczną farsą a prawdziwe „życie” działo się gdzieś obok. Nie będę dziś traktował o przysłowiowym Kowalskim, który cieszy się z faktu, że ma jakąkolwiek robotę, żona go kocha (mimo, że wyszła za niego z braku innych opcji), ksiądz rozgrzeszy każdą winę pod warunkiem „szczerej” skruchy a skupię się na ludziach, którzy od życia chcą czegoś więcej, którzy czują że coś tu nie gra. Dobór naturalny to chyba najlepszy papierek lakmusowy tego jak działa świat i na nim oprę dzisiejsze rozważania. Dlaczego rozumiejąc w pełni otaczającą nas rzeczywistość jesteś skazany na niespełnienie a często cierpienie? Czytaj dalej Optymalizacja, czyli czemu nie doznasz spełnienia.

Informacja.

Cześć,

wkrótce domena katny.pl i michal.katny.pl przestanie działać – cokolwiek pojawi się pod tym adresem wkrótce nie jest związane w żaden sposób z tym serwisem ani moją osobą. Proszę o zaktualizowanie ulubionych – blog nadal działa pod adresem artur.gutner.pl

pozdrawiam

Polaryzacja otoczenia.

Dziś kolejna rocznica tragicznej śmierci Zdzisława Beksińskiego. Wspominam znów wspaniałego malarza i myśliciela bowiem to dzięki niemu przeszedłem przez granicę cukierkowej percepcji serwowanej nam przez ewolucję celem powielania, zamieszania i wydania zmodyfikowanego genotypu na rzecz racjonalnej oceny otoczenia. Jak pamiętamy z poprzednich wpisów Beksiński zauważył i przystępnie wyjaśnił dlaczego obiektywne dobro i zło nie istnieje. Na dziś dla mnie to proste – to co dla pająka jest porządkiem dla muchy oznacza chaos – wśród ludzi jest identycznie. Homo sapiens zauważyli, że są pewne uniwersalne, wygodne dla większości kanona zachowań i w ten sposób powstała moralność, kodeks cywilny, zasady współżycia społecznego i wiele innych norm porządkujących świat w sposób uznany przez większość oraz narzucające całości społeczności określone wzorce zachowań. Oczywiście jeśli nie chcesz się podporządkować grupie czeka cię alienacja bez względu na to czy twoje myślenie w perspektywie może przynieść korzyści nie tylko tobie samemu. Temat jak zwykle ma objętość oceanu, dziś skupimy się na polaryzacji dobra i zła oraz spróbujemy rozważyć temat jak najbardziej obiektywnie.
Czytaj dalej Polaryzacja otoczenia.

Życie poza iluzją.

Niedawno wspominałem w jakimś wpisie, że straciłem zupełnie zainteresowanie innymi ludźmi oraz sprawami tego świata. Zdaję sobie sprawę, że z perspektywy stada nie jest to zachowanie mieszczące się w normach, ale cóż mogę poradzić, kiedy nawet widząc przez okno knajpy gruchające pary czuję na kilometr tę całą sztuczną otoczkę zabarwioną przez chemię, która ogłupia i prowadzi wprost ku celom, jakie narzuca nam natura.  Kończy się chemia, kończy się gruchanie. Przypomniał mi się taki stary film dokumentalny pod tytułem – Tam gdzie wypala się węgiel. Mniejsza o scenariusz, chętni znajdą np na CDA, kluczem są zdjęcia i wypowiedzi poszczególnych osób. Pada tam takie bardzo mądre stwierdzenie – człowiek jest niewolnikiem swojego posiadania. I to jest prawda, przy czym przez posiadanie należy rozumieć nie tylko czysto materialne zasoby, ale również posiadanie innych ludzi, przyjemności, sztucznie wykreowanych celów. Tylko nie posiadając czegokolwiek możesz być naprawdę wolnym człowiekiem. Dobre, nie?  Na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że wyłącznie totalna izolacja od świadomego otoczenia daje osobom o wyostrzonych zmysłach szansę na spokojną, zgodną z własnym ja egzystencję. Póki co reminiscencja – natura jest tym co ciągle potrafi zaskoczyć i dać pozytywny napęd do życia – wszyscy wiemy, że nic nie jest tym czym nam się wydaje, ale warto skorzystać z filtra wszczepionego nam przez bezduszne otoczenie, aby wyciągnąć z trzepotu skrzydeł motyla tyle ile się da. Oczywiście zakładając, że nie krzywdzimy innych. Nie wiem co będzie dalej, ale wiem co będę robił do końca. Pracował po to, aby podróżować… Czytaj dalej Życie poza iluzją.