Śladami nadwrażliwości.

Na cmentarz w Wólce Węglowej, gdzie spoczywa najpiękniejsza kobieta polskiego kina wybierałem się już od dłuższego czasu, z Wilanowa rowerem jest to jakieś 25km w jedną stronę. Dziś korzystając z pięknej pogody obskoczyłem najpierw Nowogrodzką, gdzie mieszkała w czasach gdy Pawlikowski wyskoczył z okna – tu jest zresztą ciekawy wątek, bo najpierw to on ją uwiódł a później porzucił. Później to ona robiła wszystko aby zagrać mu na nosie łącznie z poślubieniem hrabiego Zamoyskiego, po którym zdarzeniu to Pawlikowski zwymiotował z nerwów. Następnie przemieściłem się na Górczewską, gdzie mieszkała ze swoim ostatnim mężem Janem Perzyną, by ostatecznie dotrzeć do miejsca, gdzie została już na zawsze. Nie byłem wcześniej nigdy na tym cmentarzu ale zrobił na mnie duże wrażenie. Śpiew ptaków, duże przestrzenie, liczne stare drzewa w cieniu których można pomieszkać trochę we własnej wyobraźni. Tak naprawdę zabiło ją chyba odejście Pawlikowskiego i śmierć Cybulskiego. Będę grała tylko z nim, albo wcale…Ludzie nie rozumieją co znaczy nadwrażliwość. Postaram się to wytłumaczyć poniżej. Wszystko co napisałem w tym tekście jest moją interpretacją rzeczywistości i nie musi być zgodne z obiektywną oceną zdarzeń. Czytaj dalej Śladami nadwrażliwości.

Czy wrażliwość wyklucza logikę?

Absolutnie nie – sam jestem tego najlepszym przykładem. Wychowany na kinie moralnego niepokoju, Lalce, Nocach i Dniach, Cudownych Latach, musiałem w końcu stanąć oko w oko z realizmem świata. Długo udawało mi się zachować dziecinną naiwność i wiarę w proste zasady jakie powinny rządzić tym miejscem a przede wszystkim relacjami międzyludzkimi. I pewnie do końca świata nie wyszedłbym z tej bańki, gdyby nie pewne zdarzenie, które wywaliło moje życie do góry nogami. Wtedy to dopiero poczułem czym jest życie i chciałoby się tu przytoczyć Cztery z Tysiąca, gdzie profesor Borzobohaty opisywał romantyczny zryw dziesięciu żołnierzy Robota, którzy na pochyłym terenie zaatakowali Wehrmacht palący po raz drugi Michniów. Póki pędzili po nachylonej skarpie w dół z głośnym „hurra” wszystko wydawało się piękne, przepełnione bohaterstwem, ideą, wiarą w sens i zwycięstwo. Dopiero jak Szczerba wywinął kozła i padł, reszta przypadła do ziemi myśląc, że gotujące się pod ich nogami grudki to efekt podkutych butów ukradzionych Niemcom w Końskich, dopiero po pewnym czasie usłyszeli wściekły łomot kaemów i gwizd pocisków. Czterech niestety nie przeżyło…

Czytaj dalej Czy wrażliwość wyklucza logikę?

Nie uciekniesz przeznaczeniu vol.2

Kiedy kilka lat temu opisywałem historię Nadkobiety, która porzuciła Tomka Beksińskiego dla pewnego dyplomaty, w myśl zasady, że trzeba być „dojrzałym” niczym glista z The Wall, aby wpisywać się w potrzeby tego typu kobiet – to znaczy powiedzmy tak: M4 w Wilanowie (bez kredytu), E klasa przynajmniej (może być leasing) , co weekendowe spotkania na pilatesie wśród podobnie myślących „przyjaciół”, wskazane również częste wyloty do Mediolanu na zakupy itp, w najśmielszych snach nie sądziłem, że życie napisze następny rozdział tej historii.  Oczywiście wszyscy „medialni” to weganie i wspierający na co dzień biedne pieski i kotki. Co prawda dyplomata był jedynie w Ursusie, powoził boskim wiatrem czyli Passatem, no ale obiecał szybką żeniaczkę, kwadrat i stabilizację, więc oczekujący normalności i wzajemności Beks był bez szans, co zresztą znakomicie przyspieszyło proces zamknięcia jego egzystencji w tym „najpiękniejszym” ze światów. No cóż? W dupę nóż jak mawiał pewien prezes znanej spółki giełdowej w takich sytuacjach. Dziś rozwinę nieco temat aczkolwiek chcę zaznaczyć, że w żaden sposób proszę nie wiązać wątku pedofilskiego z moim domniemaniem odnośnie „czarnej serii” związanej z tym, co potocznie ludzie zwą przeznaczeniem. Podkreślam to raz jeszcze, łatwo jest skrzywdzić niewinnych ludzi a nie taki jest mój cel! Oczywiście może być i najprawdopodobniej jest to zupełny przypadek, choć, czy można o takowych traktować w zdeterminowanym świecie? Proszę czytać uważnie to co piszę i nie stosować subiektywnej perspektywy. Ocenę jak zawsze pozostawiam czytelnikom.

 

Czytaj dalej Nie uciekniesz przeznaczeniu vol.2

Ruda piękność z Pruszkowa.

Kamienica w Pruszkowie przy Stalowej 20 była świadkiem wielu ciekawych wydarzeń. W latach dwudziestych ubiegłego wieku funkcjonowała tam Rada Główna Opiekuńcza, wspomagająca biednych mieszkańców owego przemysłowego miasteczka, później siedzibę miał tam Bank Spółdzielni Kredytowej Gospodarstwa Spółdzielczego, który na skutek wielu nietrafnych decyzji a także wykorzystania dobroduszności prezesa owej instytucji, znanego działacza społecznego Zenona Rutkowskiego zbankrutował pod koniec lat dwudziestych przynosząc ponad milion przedwojennych złotych strat. Historia ta zakończyła się niestety samobójem Pana Rutkowskiego – był to czas, gdy honor miał większe znaczenie niż życie. Lokator, który dziś mieszka w lokalu zajmowanym przez bank zapewne nie zdaje sobie sprawy z dramatu jaki rozegrał się tam prawie sto lat temu. Czytaj dalej Ruda piękność z Pruszkowa.