Najdroższy walor na świecie.

Dziś pokażemy sobie na przykładzie popołudniowego wystrzału cen ropy naftowej na giełdzie w jaki sposób współcześnie gromadzi się zasoby i co jest największą wartością jeśli chodzi o pieniądze.? Jak wiemy ropa naftowa spadła dość gwałtownie na skutek kilku zdarzeń wyzerowując depozyty paru zacnych graczy giełdowych nie tylko w PL.  Pierwszym niewątpliwie jest brak porozumienia państw OPEC z Rosją na temat limitów wydobywczych kreujących de facto poziom cen na wolnym podobno rynku, drugim wirus, który ogranicza produkcję a tym samym zapotrzebowanie na produkt. Nie będziemy tu wnikać w szczegóły, bo nie o tym potraktuje ten wpis a skupimy się na tym co najważniejsze czyli…informacji.

Ci, którym przyszło żyć w latach transformacji ustrojowej pamiętają zapewne uwolnienie kursu złotówki i zgodę na legalny handel walutą nad Odrą i Wisłą.  Dokładnie minutę po północy 15 marca 1989 roku na granicy polsko-niemieckiej w Słubicach, Zgorzelcu i innych miejscach otworzyły się kantory wymiany walut, w których spragnieni tanich zakupów Niemcy mogli wymienić Marki na Złotówki po rynkowym kursie. Nie muszę dodawać, że ludzie, którzy wówczas debiutowali w tym biznesie są szanowanymi obywatelami z top100 najbogatszych w Polsce. Niektórym jak np Grobelnemu się nie udało, ale ze słupami to tak już jest, że wszystko działa do pewnego czasu.

Wniosek? Kto wiedział o uwolnieniu kursów i miał możliwości dostawał niesamowity handicap w porównaniu do reszty. Nie zawsze tak jest, że trzeba się wykazać ponadprzeciętnym talentem biznesowym, aby zostać milionerem. Czasem wystarczy wiedzieć więcej niż inni i po prostu to wykorzystać.

Od dłuższego czasu gracze giełdowi kierujący się klasyczną strategią upatrują w niskich cenach ropy okazji do zajęcia długich pozycji, które w kilkumiesięcznej perspektywie czasu umożliwią np pięciokrotne pomnożenie zainwestowanego kapitału. Wczoraj cena za baryłkę ropy WTI oscylowała wokół 20$ a w przeszłości poziom 100$ był uznawany za zupełnie normalny.  Wszyscy, którzy zajmują się tradingiem obserwują informacje nadbiegające ze świata biznesu i finansów bowiem mają one kapitalny wpływ na poziomy indeksów.

Dziś mieliśmy do czynienia z nieprawdopodobnym zdarzeniem, bowiem jeden Tweet Trumpa sprawił, że ropa w ciągu kilku chwil zyskała 35%! Jak to się stało? Czy rzeczywiście były fundamenty do takich wzrostów?

Prezydent USA nawet jeśli jest kretynem ma potężny wpływ na rynki i każda informacja, którą wrzuca do przestrzeni publicznej może zmienić diametralnie wskaźniki giełdowe. Tak też stało się dziś. Mniej więcej o 16:30 pojawiła się krótka wypowiedź w Fox News a parę minut później zamieszczony powyżej tweet, który moim zdaniem by fake-iem.

Po co zatem Trump zrobił coś takiego?

Podejrzewam, że ktoś znaczący biznesowo załadował się w długie pozycje na wzrost przy poziomie 24-25$ na baryłce i na skutek utraty płynności dostał klasyczny „margin call”, którego nie był w stanie uzupełnić. Nie chciałbym spekulować, że był to sam Trump, być może ktoś z otoczenia? Krótka zwyżka cen ropy umożliwiła zamknięcie pozycji bez albo z minimalnymi stratami. Imho jest to jedyne logiczne wytłumaczenie tego zdarzenia, chyba że było to klasyczne chlapanie ozorem.

Co dalej?

Przydałaby się wojna, która wywinduje ceny ropy, tym bardziej, że mamy do czynienia z pierwszymi bankructwami w USA w sektorze łupkowym. Niestety koronawirus nie oszczędza niczego ani nikogo, w tym amerykańskich lotniskowców, więc jakaś skoordynowana akcja na Bliskim Wschodzie przed opanowaniem sytuacji epidemiologicznej jest mało prawdopodobna. Zatem? Stawiam na atak Huti na Arabię Saudyjską i eskalację działań partyzantów jemeńskich. Płonące pola naftowe natychmiast wywindują ceny ropy w kosmos.

Jeśli nic takiego się nie wydarzy to nadal nie widzę żadnych fundamentów do wzrostu cen ropy, tym bardziej, że większość tankowców jest zalana na maksa i czeka na wzrost cen. Wkrótce koszty magazynowania spowodują,że może dojść do kuriozalnej sytuacji, gdzie produkt będzie oddawany za darmo bądź wręcz z dopłatą byleby tylko obniżyć straty. No, chyba że coś się naprawdę wydarzy, bo te pełne tankowce mocno parzą co niektórych 😉

Pożyjemy, zobaczymy. 🙂 Ja dziś bardzo skromnie, bo ów peak zaskoczył mnie na spacerze 😉

Pozdrawiam

Artur

EDIT: 3/04/2020 16:30

Ropa w górę po wypowiedzi Putina, że Rosja podziela zdanie US odnośnie obcięcia produkcji o 10 milionów baryłek dziennie.