Me on the highway.

Dostałem pytanie, które mnie zaskoczyło. 🙂 Jak widzę siebie w przyszłości? Cóż, mógłbym odpowiedzieć klipem, który załączę poniżej. Pochodzi ze stajni Bloom, Borcuch, Możdżer  – jeśli traficie na cokolwiek sygnowanego tymi nazwiskami to brać w ciemno i nie negocjować ceny, bo wartość dodana jest po prostu bezcenna. Mimo, że ciężko znaleźć fajnego Forda Capri, który przetrwa następne 20 lat, czyli tyle ile zakładam, że zostało mi do nicości, to rozglądam się dość mocno. Póki co na podwórku Manta wraz ze wspomnieniem Tiny Ruland jako Ushi w kultowym filmie lat 80tych sponsorowanym przez Opla oraz Tila Schweiger, mocno niedocenionego odtwórcy roli lokalnego kasanowy Bertiego. Kicz? Być może, ale z klasą, do której dzisiejsze „dzieła” kinematografii nigdy nie dokooptują. Na jednym mocno mi zależy – aby być fair wobec siebie i zanosi się, że to jedno do końca mi się uda.Jest kilka moim zdaniem ważnych zasad. Po pierwsze musisz ustalić własne granice i to jak mocno jesteś w stanie je nagiąć. Fizyczna granica nie ma znaczenia – jeśli urodziłeś się qrwą i korzystanie z ułomności innych nie przynosi ci poczucia wstydu i dysonansu poznawczego to…wszystko jest OK 😉 Wszak zdeterminowana do cna rzeczywistość „wymaga” obecności w populacji tak gwałcicieli, księży jak i kompletnych ascetów. Dla natury liczy się jedno – przetrwanie. Jest głucha, ślepa, głupia z ludzkiego punktu widzenia ale ma jeden cel – dominację za wszelką cenę. Ludzka świadomość i dążenie do logicznej sprawiedliwości społecznej jest łyżką dziegciu na wypolerowanej niczym dekor naturze wszechświata, z tym że problem jest jeden. Owa natura jest totalnie bezduszna i pozbawiona jakiejkolwiek inteligencji, sterowana tępą siłą, co kompletnie dezawuuje jakiekolwiek „ludzkie” spojrzenie na procesy zachodzące wokół. Tak czy owak bycie w zgodzie ze sobą jest kluczem do spełnienia i jeśli zabraknie tego elementu w naszym życiu to żadne pieniądze, kobiety, mężczyźni, samochody, fejm itp nie pozwolą zasypać deficytu na tym polu. Zatem?

Zasada numer jeden  -staraj się zawsze być sobą, nawet jeśli oznacza to pozorne straty. Wiem, że jest to bardzo trudne, ale nie awykonalne. Przez pół swojego życia nie mogłem być sobą ze względu na biedę. Niesiuda, niesiuda eta pierworodnyj griech. 😉

Wiem, że dla rentierów, ludzi odbierających solidne przygotowanie do życia ze strony rodziców, osób korzystających ze spadków ta część rzeczywistości jest nieprzyswajalna, ale najważniejszą rzeczą w naszej parszywej egzystencji jest nauczyć się, że…

Zasada numer dwa – nasza osobista percepcja rzeczywistości nie jest tożsama z odbiorem tejże przez innych ludzi, w tym a może przede wszystkim tak zwaną większością.

Wbrew pozorom to dość ważny próg w procesie uzyskiwania harmonii wewnętrznej, do tego słabo rozumiany przez większość. Własne pragnienia są motorem napędowym wszelkiej ludzkiej aktywności, zatem nie warto z nimi walczyć. Tak czy owak wszystko wcześniej czy później obróci się w pył, więc jakie ma znaczenie to jak oceni cię przyszłość? Ocho, ego drze mordę, ale jeśli zastanowisz się głębiej to dojdziesz do wniosku, że to nie ma żadnego znaczenia! Nasze życie tu to zaledwie nanosekunda w perspektywie wszechświata, im szybciej zdasz sobie sprawę z tego faktu tym lepiej dla twoich neuroprzekaźników, poziomu dopaminy a co za tym idzie odbioru SIEBIE, bo o to TYLKO i wyłącznie idzie. Możesz być nieprawdopodobnie zamożnym, światłym i jednocześnie nieszczęśliwym człowiekiem, bowiem fundamenty swojego „sukcesu” w sensie społecznym zbudowałeś wbrew sobie.

Zasada trzecia – przedkładaj własną wiarę nad korzyści, inaczej wpadniesz w pułapkę konsumpcji, która doprowadziła już mnóstwo pozornie „szczęśliwych” i ” spełnionych” ludzi do samobója.

Mało tego mało kto pojmuje mechanizmy tegoż aktu w sposób świadomy pisząc bajki. Cóż, można tak w nieskończoność – ja jestem już zmęczony, można powiedzieć, że bardzo zmęczony i coraz mocniej idę w realizację własnych marzeń i planów, szczególnie tych z dzieciństwa. Autograf Danica McKellar z dedykacją z okazji urodzin do czegoś zobowiązuje, czyż nie? A propos, na Paramount Channel powtarzają Cudowne Lata – jeśli ktoś obejrzy ten serial od deski to deski to otrzyma odpowiedź jak należy żyć, aby poczuć maksymalne spełnienie. Zatem? Do zobaczenia na autostradzie! Cytując znanego bywalca pewnej knajpy w Tampie na Florydzie…

„Who stuck with us through all the fucking shit, and to all those opposed… Hmm…well.”

Cześć!

Artur