Rozgrzeszenie.

Pewnie nie raz zastanawiałeś się nad tym, jak to jest, że jednym wszystko idzie jak z płatka a inni muszą walczyć o każdy dzień. Czy na tym świecie jest sprawiedliwość? Dlaczego ludzie umierają na nowotwory w młodym wieku? Dlaczego akurat mi się to przytrafiło!? Tylko ostatnie pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi, bowiem do czasu gdy zgłębimy fenomen świadomości, który powoduje powstanie wrażenia odrębności organizmu od otoczenia nie mamy szans na znalezienie jakiejkolwiek satysfakcjonującej nas odpowiedzi. Czemu ja to ja a Ty to Ty? Ten fenomen o ile w ogóle kiedykolwiek zostanie wyjaśniony będzie kamieniem milowym w rozwoju naszego gatunku na ziemi. Póki co jeśli na przykład masz wyrzuty sumienia bo znowu opróżniłaś lodówkę i zjadłaś dwie czekolady przed snem, znów zawaliłeś egzamin bo prokrastynacja to Twoje drugie imię, lub dręczysz się z powodu kolejnego zawodu miłosnego, jaki Cię spotkał i na siłę szukasz odpowiedzi na pytanie, dlaczego ja już taka jestem, to mam dla Was wszystkich dobrą nowinę – rozgrzeszam Was z poczucia winy. Dlaczego? O Tym w dalszej części felietonu.

W UK przeprowadzono niedawno badania odnośnie wpływu genotypu na losy człowieka. Do opracowania wykorzystano informacje zgromadzone na bazie sześciu tysięcy par bliźniaków próbując zdefiniować co ma wpływ na osiągnięcia szkolne poszczególnych osób. Z badań wynika, że w 70% wypadków geny były odpowiedzialne za rezultaty w szkole a co za tym idzie łatwość przyswajania informacji, umiejętność zapamiętywania czy prezentacji nabytej wiedzy. Kolejnym czynnikiem warunkującym efekty w szkołach były czynniki środowiskowe i ich wpływ określono na 25% dla bliźniaków wychowywanych w tych samych rodzinach i zaledwie 5% na czynniki środowiskowe wynikłe z odmiennych warunków życia dzieci.

Co wynika z tego eksperymentu? Otóż jeśli dostaniesz taką a nie inną paczkę genów to choćbyś się złamał w pół od treningu nie pobiegniesz np maratonu w 2:10. Z drugiej strony, jeśli dostałeś szybkość, zwinność, gibkość a kiepską inteligencję to szansa, że zostaniesz fizykiem jądrowym jest mikra. Nasze życia są prawie w całości zdeterminowane materiałem wsadowym a pozorna „wolna wola” jest wyłącznie iluzją.

Zatem?

Jeśli właśnie zapijasz się, to rozgrzeszam Cię.

Jeśli znów oblałeś egzamin, to rozgrzeszam Cię.

Jeśli znów wyrzucili Cię z pracy, to rozgrzeszam Cię.

Jeśli znów czujesz się źle, to rozgrzeszam Cię.

Dlaczego? Bo zwierzęta zwane ludźmi mają dużo gorzej niż inne gatunki ze względu na świadomość i mikry wpływ na to jak pokierują swoim życiem. 🙂

Można tak w nieskończoność. Owszem z badania wynika, że jakiś wpływ na własne życie mamy, ale badanie nie obejmowało wszystkich czynników i moim zdaniem coś takiego jak zdeterminowanie, siła do życia, walki, podejmowania wyzwań również jest efektem genów jakie dostaliśmy. Problem polega na tym, że jeśli ktoś mając słabe warunki pretendujące go do bycia np biegaczem będzie trenował do upadłego to i tak nie osiągnie nawet promila jakości, którą dostał w genach za free jakiś Etiopczyk czy Kenijczyk. Cała sztuka życia polega na zaakceptowaniu się takim, jakim się jest. Wiem, że łatwo się mówi ale to jedyna opcja w wypadku, gdy pojawiasz się tu w roli odpadu atomowego a ambicja każe Ci walczyć.

Przy okazji widzę tu kolejne problemy natury moralnej:

  • system penitencjarny jest z gruntu chory, bo zakłada karanie i funkcję resocjalizacyjną, co jest z gruntu pomyłką.
  • inżynieria genetyczna otwiera pole do manipulacji genotypem w przyszłości – jeśli będziesz miał zasoby, to zaprogramujesz swoje potomstwo.

Tylko czy ono wówczas będzie mentalnie Twoje? 😉 Kolejny mindfuck!

Pocieszmy się – nic nie przetrwa próby czasu, w tym także i my, ludzie.

„Niech Pan popatrzy. Światło emitowane z tej gwiazdy zostało wysłane kilka tysięcy lat temu. Przecież moja sztuka nie jest w stanie przetrwać nawet tego odcinka czasowego, który potrzebny był, żeby światło przebyło drogę pomiędzy tą gwiazdą a nami. Więc moja twórczość to też jest po prostu absurd. Nie jestem nawet w stanie utrwalić się w obrazach, bo ta sztuka też za chwilę przestanie istnieć”

Zdzisław Beksiński

Czas się zwijać. 🙂

pozdrawiam

Artur Gutner

PS: Link do felietonu: http://www.bbc.com/future/story/20180905-how-genes-influence-achievement-and-success-in-school