Naturalne dragi.

Jeśli mężczyzna poda kobiecie narkotyki, by ja zmanipulować i wykorzystać – nasz system prawny uznaje to za gwałt. Gdy nasze ciała na skutek manipulacji kobiet – wyglądu, zachowania, makijażu, ubrania – wytwarzają naturalne narkotyki, które część kobiet wykorzystuje (chwała tym świadomym), aby nami manipulować i wykorzystywać do własnych celów  – wówczas wszystko jest OK, a mężczyzna ma się „kontrolować”. Film udowadnia ponad wszelka wątpliwość, że relacja z kobietą bez tak zwanej „chemii” (patrz 24:00 i 26:50 minuty) jest niemożliwa, a wszelkie opowieści o wnętrzu można włożyć między bajki. To co się liczy to czyste emocje, bez znaczenia jest kim jesteś, co robisz, ważne jest jak wyglądasz i czy potrafisz wzbudzić w niej emocje. Jeśli jesteś np modelem albo masz męski wygląd, możesz być kretynem a i tak będziesz miał dostęp do najbardziej pożądanych kobiet na ziemi 😉

Jakiego rodzaju emocje są w cenie:


1)Przede wszystkim opinia otoczenia – kobieta jest w stanie zapłacić wiele za zazdrość koleżanek z powodu posiadania najatrakcyjniejszego (w jej mniemaniu) mężczyzny. Jeśli z jakichś powodów będziesz dla niej mało atrakcyjny w sensie społecznym, możesz mieć wszystko a i tak ona wybierze innego. Wszystko jest kwestią aktualnego SMV oraz stopnia iluzji (patrz niżej) w jej głowie. Efekt jest taki, że relacje trwają od 3 miesięcy do 4 lat i kończą się w atmosferze wzajemnej niechęci. Kolego, jeśli jesteś tak zwanym uczciwym facetem 😀 i np sam wychowujesz dzieci ze związku z inną kobietą, nigdy się do tego nie przyznawaj, jeśli chcesz przeżyć tzw przygodę (chyba, że patrz punt 3 ale czy naprawdę zależy Ci na dostępie do waginy? Serio…?). Oszustwo? Pewnie, ale wszystko jest kwestia priorytetów. Również różnica np w zasobach może pozornie być problemem, po percepcja społeczna na zasadzie, atrakcyjna kobieta wzięła sobie zasobnego gościa i odcina kupony, może być miażdżąca. Oczywiście są kobiety, które mają akurat na tym punkcie totalnie wywalone, ale tu spotykamy dwie pułapki, pierwsza jest taka, że te akurat kobiety z naszego punktu widzenia słabo nadają się do długotrwałych związków (chyba, że ktoś lubi być sponsorem ze świadomością, że jak mu się podwinie noga pójdzie na szafot), a druga taka, że facet musi być bardzo, ale to bardzo mocno wybijający się ponad średnią w otoczeniu. Dziś jest to rentier z kilkoma posiadłościami na świecie, własnym samolotem, ciekawym życiem, zakupami w Mediolanie itp. Wówczas problemy etyczne idą na dalszy plan. 😉

2)Umiejętność kreowania w jej głowie iluzji – im więcej niedopowiedzeń przeplatanych znakami posiadania władzy, zasobów i inteligencji tym lepiej. Możesz nie mieć nic w sensie materialnym a wystarczy jeden dobry garnitur i pożyczone BMW X6, aby stać się atrakcyjnym. Żeby nie było, że tylko zasoby, to w innej konfiguracji (kalibracja) możesz być np zatwardziałym wegetarianinem, albo członkiem Zielonych (byleby w trendzie i popierać główny nurt). Oczywiście po jakimś czasie polegniesz, bo maska opadnie. Mało tego, ona odczuje niechęć i będzie miała wrażenie bycia oszukaną 😉 To, że oszukała sama siebie nie ma żadnego znaczenia, bo wkroczy mechanizm racjonalizacji, który umożliwi jej przerzucenie odpowiedzialności na mężczyznę oraz przyłożenie mu łatki oszusta. U nas występuje podobny mechanizm, kiedy np chemicznie zakochujemy się w bardzo atrakcyjnej seksualnie kobiecie, udaje nam się przekonać ją do wejścia w relację i jak poziom hormonów spadnie okazuje, że poza seksem, który spowszedniał owa niewiasta nie ma żadnych, ale to żadnych zalet.

3)Istnieje spora liczba kobiet altruistek, które bierze się na tak zwaną litość. Znam osobiście takich panów, którzy z tej metody uczynili sposób na życie. Pokrzywdzony, porzucony, ale bardzo przystojny pan wzbudza w pani chęć pomocy, wyprostowania go i wyprowadzenia na ludzi. Zawsze za takim działaniem stoi egoistyczna potrzeba „wychowania” faceta i odcięcia kuponów, wówczas, gdy wyjdzie już na ludzi 🙂 Oczywiście większość z nich wie, że wówczas, gdyby zmienił się w sposób kreowany przez społeczeństwo, kobieta natychmiast odejdzie, bo zniknie pierwotny powód, dla którego się z nim związała. Wirtuozi w te klocki potrafią żyć latami na koszt kobiet, odcinając kupony od kilku na raz.

4)Niskie poczucie wartości oparte wyłącznie na wyglądzie zewnętrznym. Tu działa jedno – opór, niedostępność chamstwo, skrytość kłamstwo, świadome unikanie kontaktu, push and pull, pokazywanie własnej wartości poprzez afiszowanie się wystawnym życiem albo interakcją z innymi kobietami, przy czym nasze drogie panie doskonale potrafią ocenić swoją wartość na ryku seksualnym, zatem panowie muszą uważać, bo pokazanie się z kobietą o SMV niższym niż jej samej nie wzbudzi w niej żadnych emocji a jeśli już to negatywne, bo ona oceni nas jako słabszych od siebie, skoro zadowalamy się kimś słabszym gatunkowo. Oczywiście usta pełne frazesów o równości, altruizmie, miłości do bliźniego itp.

5)Nisko ceniące się kobiety często wiążą się z mężczyznami o dość wysokim SMV udając pozornie udany związek, który kwitnie często towarzysko i społecznie ale jest źródłem frustracji. Panowie wchodzący w takie relacje często od razu zakładają, że stała partnerka nie będzie ich jedyną a jedną z wielu, spełniającą ich potrzeby w zakresie bliskości. Pamiętajmy, że wszystkie brzydule mają ładne koleżanki a nie ma nic bardziej atrakcyjnego niż odbicie mężczyzny innej samicy. Poczucie wartości rośnie w kosmos 😉 , szczególnie u tych z wyglądem modelek i brakiem poczucia wartości opartego o inne niż seks argumenty. Inna rzecz, że facet, który da się uwieść zostanie spuszczony na drzewo w 90% wypadków niemal natychmiast, gdy pani zorientuje się, że go ma w sensie emocjonalnym i społecznym.

6)Kobiety po przejściach, często porzucone przez mężczyzn alfa, obarczone dziećmi i zobowiązaniami bardzo często szukają beta providerów próbując ich zainteresować sobą widząc przy okazji spadający gwałtownie poziom własnej atrakcyjności. Tego typu relacje mogą być nawet trwałe, tylko dobrze jest, jeśli facet się nie oszukuje, tylko zdaje sobie sprawę ze swojej pozycji a przy tym potrafi zachować radość życia 😉 Powszechne jest puszenie się młodszą partnerką jako potwierdzenie własnego sukcesu życiowego. To szansa dla kobiet 35+, które powoli stają się przezroczyste na tym rynku oraz panów 50+, którzy jeszcze mają chęci i zasoby, aby w te klocki się bawić.

Reasumując. Najbardziej przerąbane mają ludzie, którzy przeszli przez niemal wszystko w tym całym naturalnym kołowrotku i widzą niemal natychmiast, do której grupy kogo można zakwalifikować 😀 Oczywiście nie wolno generalizować, wrzucać ludzi do jednego worka itp a i tak w finale się okazuje, że wszyscy są niemal tacy sami 😉

Temat ciekawy i ledwo liźnięty…

Miłego dnia.