Listy niewysłane.

„Nie napiszę listu, nie wyślę mejla ani nawet pocztówki z miejsc, w których znajdę tylko inaczej pachnący kurz i tak samo obce twarze.

Jedyne słowa jakie zostały to już nawet nie opisy scen, które odtwarzałem w głowie tysiące razy, a które nie zostały nigdy rozegrane, nie z moim udziałem. Pisanie o tym to ekshumacja i świętokradztwo w sytuacji, kiedy najpiękniejsze chwile w życiu to te, które się nie wydarzyły. Nie wydarzyliśmy się i tutaj liczba mnoga się na zawsze kończy. Ja to ściany, istnienie oddalone, istnienie odwołane.

Z takiej pozycji nie wypada nawet prosić o pamięć, więc nie pamiętaj. Nie napiszę listu, ale powiedziałem go właśnie w myślach. Mam nadzieję, iż jesteś w dobrym zdrowiu.

Chciałbym podpisać się jako na zawsze oddany, ale z rzeczy wiecznych znam tylko żal, a oddać już od dawna nie mam czego.”

Radek Kolago