Dlaczego w ogóle coś istnieje?

11

Nie do końca zgadzam się z tym co mówi dr. Chwedeńczuk, będący zwolennikiem kopenhaskiej interpretacji fizyki kwantowej, która w uproszczeniu mówi, że nie da się zmierzyć położenia cząstki gdyż sam pomiar spowoduje zniekształcenie jej położenia. Uważam, że Teoria de Broglie’a-Bohma w sposób intuicyjnie bliższy obserwacjom rzeczywistości odpowiada realiom tego co nas otacza. Z drugiej strony nie czuję się zupełnie na siłach, aby polemizować na tym poziomie z tym tematem. Podcast polecam bo jest bardzo ciekawy oraz zrealizowany „ludzkim” językiem, który nawet laik jest w stanie przyswoić, zrozumieć i przemyśleć.

Chaos w „wymiarze dwóch metrów”, o którym wspominają panowie w podcaście może być jednie pozorny.

Czytaj dalej Dlaczego w ogóle coś istnieje?

Czas zabije każdego.

11

Ci którzy czytają mnie od lat wiedzą, że gardzę tętentem koni zwycięzców po wylizanej kostce brukowej, na łamach mych stron to przegrani mają zawsze topowe nagłówki, zapach napalmu o poranku oraz gangreny ma pierwszeństwo wobec zapachu drogich, francuskich perfum, to dychotomicy rzeczywistości oraz ludzie złamani przez życie, pełzający przy ziemi w nadziej zobaczenia promyka światła przyszłości są prawdziwą solą ziemi, tej ziemi i to im tak naprawdę należą się światła Nicei o poranku oraz całe złoto tego skoorwiałego do cna świata. Trochę zerżnąłem z Kolago, ale do dziś nie mogę się wyzbyć tych słów – przemawiają one do mnie niczym miecz Damoklesa wiszący nad bezrefleksyjnymi jeźdźcami życia, którzy chłoną go korzystając ze zwycięstwa w loterii genowej jednocześnie uważając, że ich postrzeganie rzeczywistości jest uniwersalne, słuszne i powszechne. Chciałbym pokochać kobietę ze znacznym kalectwem, cierpiącą, walczącą o każdy dzień po to, aby dać jej choć promyk światła w deszczowe dni, po to aby naprawić i zmyć winy własnego życia, kiedy to jak ostatni głupek uganiałem się za pustakami, które wygrały w loterii genetycznej tylko po to, aby przenieść otaczające nas gówno do przyszłości w postaci następców. Udało mi się co prawda, inteligencja wzięła górę nad tępą naturą i geometrią zaszczepiając najlepsze cechy w przyszłości, ale pewności z góry nigdy nie ma a ryzyko jest spore. Dobrze, że chłopaki będą mieli lżej, jednak to co na ryju zawsze daje przewagę nad resztą skazanych na śmierć.

Czytaj dalej Czas zabije każdego.

Oszukać czas.

11

W tym roku pociągi retro ze Skansenu w Chabówce kursują w każdy weekend w dwóch konfigach. Pierwszy ciągany przez Stonkę jedzie do Nowego Sącza zaś drugi (polecany) przemierza najbardziej malowniczy fragment linii 104 to jest Chabówka – Mszana Dolna – na czele jeden z dwóch sprawnych parowozów serii TKt48 o numerze 191. Będzie jeżdżone sporo w tym sezonie. Polecam!

Czytaj dalej Oszukać czas.

Kino i książka czynią straszliwe spustoszenie…

11

Dziś będzie grubo…

Kiedy ludzie słyszą, że Beks upajał się oglądaniem Bondów mają przed oczyma prymitywa, który przedkłada tandetny obraz nad realizm świata, który nas otacza. Żaden z randomowych konsumentów rzeczywistości nie pomyśli, że taka postawa jest efektem kompletnego zrozumienia rzeczywistości oraz świadomego pojęcia bezsensu, braku wpływu na otoczenie, konieczności maszerowania tunelem narzuconym przez bezduszną naturę, wreszcie totalnego unicestwienia, które w finale stanie się udziałem każdego z nas. To wszystko trwa do czasu….Spotkałem wczoraj znajomego, który swego czasu fiskalizował mi firmę. Chłop zawsze był chudy jak patyk, ale to co ujrzałem pod cmentarzem (byłem odwiedzić bliskich) przeraziło mnie do cna. Muzułmanin z Oświęcimia.  Co się stało, pytam? A zmarła Grażyna, zostałem z dziećmi sam. Pierwszy raz poczułem oddech śmierci…Okej a rodzice żyją? No żyją, nikt mi nie umarł jeszcze….No to masz farta chłopie, bo ja poza dziećmi pochowałem już wszystkich. Dopiero teraz możesz poczuć namiastkę tego co ja czułem i czuję. Dziś jestem kawałkiem tępej skały, w której pali się gdzieś w głębi mała, czerwona, pulsująca lampka przypominająca od czasu do czasu kim byłem gdy pierwszy raz ujrzałem zniewalające piękno tego świata.

Czytaj dalej Kino i książka czynią straszliwe spustoszenie…